Projektowanie

CZY LED-Y TO FAKTYCZNIE INWESTYCJA W NOWOCZESNOŚĆ?

Modernizacja oświetlenia ulicznego miała być prostą historią sukcesu: mniej prądu, niższe rachunki, nowoczesność, ekologia. Samorządy w całej Polsce masowo wymieniały tradycyjne lampy uliczne na LED-y, licząc na konkretne oszczędności. Tymczasem rachunki za energię wzrosły. Dlaczego?

 

Z artykułu dowiesz się:

  1. Co to jest moc bierna?
  2. Czy można obniżyć koszty za uliczne oświet

Wostatnim czasie zdecydowana większość wymian tradycyjnych lamp ulicznych na LED-y została przeprowadzona dzięki rządowemu programowi „Rozświetlamy Polskę”. Nabór wniosków dla samorządów trwał do 18 września 2023 r., oferując do 80% dofinansowania na modernizację energooszczędnego oświetlenia ulicznego. Program miał na celu modernizację oświetlenia dróg na terenie całego kraju, z myślą o instalacji nowoczesnych opraw LED i systemów zarządzania, a dofinansowanie wynosiło nawet 4 mln zł na gminę.

Tymczasem w 2025 r. wiele gmin i firm przeciera oczy ze zdumienia, widząc drastyczne dopłaty na rachunkach za energię. Powód? Moc bierna – energia, której nikt nie widzi i której nikt nie chce, ale za którą trzeba nieraz płacić więcej niż za faktyczne zużycie prądu. A zakłady energetyczne skwapliwie wykorzystują sytuację.

 

MOC BIERNA – PRĄD, KTÓRY NIE DAJE ŚWIATŁA

Żeby zrozumieć absurd sytuacji, trzeba wiedzieć jedno: moc bierna to nie energia użytkowa. Nie świeci, nie grzeje, nie napędza. Jest rodzajem „podtrzymującego prądu”, który pozwala urządzeniom pracować – utrzymać pole magnetyczne w silniku, stabilizować napięcie w transformatorze czy zasilać elektronikę w zasilaczach. Mówimy o energii, która wraca do sieci, krążąc tam i z powrotem niczym powietrze w pompce. Z tego powodu nazywa się ją często energią „widmo”.

I tu zaczyna się problem. Nowoczesne technologie – fotowoltaika, falowniki, ale też oświetlenie LED z elektroniką w zasilaczach – generują znaczą ilość mocy biernej pojemnościowej. Stare lampy sodowe były prostsze – pobierały głównie moc czynną w watach [W]. LED-y są pod wieloma względami lepsze, bardziej funkcjonalne, pobierają znacznie mniej mocy czynnej w watach [W], ale za to ich zasilacze impulsowe produkują moc bierną pojemnościową w warach [VAr], czyli woltoamperach reaktywnych, której wcześniej w ogóle nie mierzono. A gdy zakłady energetyczne zaczęły ją mierzyć, zaczęły też za nią kasować.

W 2025 r. stawki za energię bierną wzrosły o ok. 45% względem roku wcześniejszego. Dziś wiele podmiotów płaci nawet ok. 2,28 zł za 1 kVArh – stawkę, która potrafi zjeść całą planowaną oszczędność z LED-owej modernizacji. W efekcie gminy i firmy, które chciały obniżyć rachunki, dostają po kieszeni tak mocno, że modernizacja potrafi wyjść… drożej niż pozostanie przy starych lampach.

Co gorsza, za moc bierną nie płacą zwykłe gospodarstwa domowe, więc społeczność lokalna nie widzi problemu. Płacą samorządy, szpitale,szkoły, firmy i to często dopiero po wprowadzeniu nowych liczników, nowych taryf albo redefinicji zasad naliczania opłat.

Paradoks: im bardziej nowoczesne oświetlenie, tym większe ryzyko dopłat.

 

Aby przeczytać artykuł w wersji elektronicznej, musisz posiadać opłaconą PRENUMERATĘ.

   
STREFA DLA
PROFESJONALISTÓW

ZOBACZ ARTYKUŁY O TEJ SAMEJ TEMATYCE

ALICJA SOŁOWCZUK STANISŁAW MAJER marzec-kwiecień | 2 (85) 2026

SZYKANY W STREFIE 30 ZAMIAST PROGÓW

Uspokojenie ruchu w miastach polega na takim projektowaniu ulic, aby redukcja prędkości pojazdów była dla kierowców samochodów osobowych naturalna, a szybka jazda wyraźnie utrudniona. Szczególnie jest to istotne w strefach 30. W tym celu stosuje się różnorodne środki uspokojenia ruchu. W Polsce najczęściej wprowadza się progi zwalniające, które jednak powodują nieprzyjemne odczucia podczas przejazdu oraz wzrost hałasu i zanieczyszczenia w najbliższym otoczeniu.

 

Z artykułu dowiesz się:

  1. Jaki układ wysp w szykanie można zastosować w strefie 30, by skutecznie zredukować prędkość?
  2. Jakie szykany stosować w pobliżu przystanków autobusowych i skrzyżowań trzywlotowych w strefie 30?
SZYMON CIUPA marzec-kwiecień | 2 (85) 2026

BLIŹNIAK CYFROWY ULICY W ZARZĄDZANIU DRZEWAMI

Cyfrowy bliźniak miasta to innowacyjna koncepcja współczesnego zarządzania przestrzenią miejską. Można go zdefiniować jako wierne i mierzalne odwzorowanie przestrzeni ulicznej w wymiarze 3D i 2D, powiązane z systemem referencyjnym dróg i miejskim GIS, uzupełnione o narzędzia, które umożliwiają wykorzystanie danych w codziennych procesach. Pozwala on organom samorządowym na prowadzenie analiz, testowanie scenariuszy rozwojowych, a także podejmowanie decyzji w oparciu o konkretne dane. Jak wdrożyć i efektywnie wykorzystać bliźniaka cyfrowego do inwentaryzacji oraz zarządzania zielenią miejską?

 

Z artykułu dowiesz się:

  1. Jak w praktyce zastosować model bliźniaka cyfrowego?
  2. Jakie są zalety oraz bariery i mity dotyczące tej innowacyjnej technologii?